Zawody powożeniowe w Zaborówku – 04.09.2021 r.

Urząd Gminy Leszno i Jerzy Milczarek (MALZ) zapraszają na kolejne w tym roku zawody powożeniowe amatorów do Zaborówka (05-083 Zaborów) na sobotę, 4 września 2021.

Termin zgłoszenia udziału: najpóźniej do 02.09.2021 r. na nr tel.: 513-211-310 lub mail: jerzymilczarek55@gmail.com

Propozycje i warunki zawodówlink

Mazowieckie powożenie (w wersji amatorskiej) wraca w imponującym stylu!

Poniższe zdjęcia zostały użyczone przez Redakcję „Przeglądu Piaseczyńskiego” – patrona medialnego zawodów w Tarczynie.

W sobotę 5 czerwca br. w Tarczynie odbyły się pierwsze, po poluzowaniu obostrzeń, zawody powożeniowe w ramach Mazowieckiej Amatorskiej Ligi Zaprzęgowej. Imprezę pod nazwą „Święto Konia w Tarczynie” zorganizowało Towarzystwo Miłośników Tarczyna a jej inicjatorem i głównym wykonawcą był Pan Kazimierz Porębski – radny miasta Tarczyna, ale przede wszystkim pasjonat sportów konnych. Wielkie dzięki, Panie Kazimierzu, za niezwykłe zaangażowanie i osiągnięty efekt! Cytując ś.p. Bogdana Smolenia (kabareciarza, ale też hodowcę i miłośnika koni): nie bez kozery mogę powiedzieć, a właściwie napisać, że były to zawody zorganizowane na najwyższym poziomie i to pod każdym względem. Znakomicie przygotowany teren (w tym podłoże), symboliczny koszt udziału, najatrakcyjniejsze jak do tej pory nagrody rzeczowe i to nie tylko dla zwycięzców, ale także dla zdobywców drugich miejsc miały wpływ na znakomitą atmosferę tych zawodów. A zorganizowany po zakończeniu zawodów smakowity posiłek dla ekip – dopełnia całość obrazu.

Kibicować każdy może. Powozi Sara Ławrow

Kibicować każdy może. Powozi Sara Ławrow
Fot. Redakcja „Przeglądu Piaseczyńskiego”

W zawodach powożeniowych wzięło udział 14 zaprzęgów. Wstępnie, zgłosiło się prawie dwa razy tyle. Spytają Państwo, skąd ta różnica? Przyczyna jest banalna. Na około 2 tygodnie przed zawodami w Tarczynie, w jednym z ościennych województw postanowiono zorganizować inne zawody powożeniowe podobnej rangi w tym samym terminie. Z wyjątkiem jednego zaprzęgu (z rejonu Włocławka), wszystkie pozostałe z północnego Mazowsza, Kujaw i Mazur postanowiły pojechać tam, gdzie miały bliżej. Zrozumiałe choć niezbyt szczęśliwe zdarzenie. Wielu z tych, którzy po długiej przerwie chcieli uczestniczyć w zawodach MALZ, wyrażało żal i niezadowolenie z powodu tej koincydencji. Prowadzi to do konkretnego wniosku: aby uniknąć podobnych przypadków w przyszłości koniecznym jest przyjęcie i przestrzeganie przez wszystkich organizatorów tego rodzaju zawodów zasady informowania z wyprzedzeniem o planowanym terminie organizacji zawodów. Może temu służyć istniejąca i wykorzystana w tym celu strona internetowa MALZ: www.ibezprecedensu.pl.

Para Kropek. Szetlandy z Grodziska Mazowieckiego powożone przez Marcina Majewskiego

Para Kropek. Szetlandy z Grodziska Mazowieckiego powożone przez Marcina Majewskiego
Fot. Redakcja „Przeglądu Piaseczyńskiego”

W Tarczynie wystartowało 9 par (w tym 2 pary kuców szetlandzkich) oraz 5 zaprzęgów jednokonnych.   Przeprowadzono 2 konkursy (oba – zręczności powożenia): pierwszy – dokładności, drugi – na czas. Ten drugi był nagradzany i punktowany do rankingu na najlepszego powożącego amatora na Mazowszu. Konkurs szybkości w kategorii pary koni wygrał ubiegłoroczny zwycięzca zawodów w Tarczynie – Rafał Paszyński z luzakiem Joanną Paszyńską powożący parą siwych wałachów (sp) Prezesem i Cynamonem. Drugie miejsce (podobnie zresztą jak w roku ubiegłym) zajął Michał Walędziak z córką Hanną oraz końmi (sp) Induskiem i Ekwadorem. Trzecim był natomiast Adam Garbacz z luzakiem Mariuszem Kwiatkowskim powożący klaczami (sp) Horelą i Marabelą.

Kategorię pary kuców po brawurowym przejeździe ze znakomitym czasem przejazdu wygrał Marcin Majewski z luzakującym mu Piotrem Majewskim powożący parą szetlandów Kropkiem i Kropką.

W singlach kuców najszybsza była debiutująca w tej dyscyplinie Karina Szarata z synem Pawłem jako luzakiem powożąca jasnogniadym hucułem Kajtkiem. Zaprzęg ten przejechał tor przeszkód szybciej od najlepszego w kategorii singli koni Grzegorza Majewskiego powożącego siwym wałachem (śl.) Lazar, co dobrze rokuje temu zespołowi na przyszłość.

„Wyścigowy" hucuł Kajtek powożony przez wyraźnie zadowoloną debiutantkę - Karinę Szaratę

„Wyścigowy” hucuł Kajtek powożony przez wyraźnie zadowoloną debiutantkę – Karinę Szaratę
Fot. Redakcja „Przeglądu Piaseczyńskiego”

Na uwagę zasługuje spostrzeżenie, że amatorskie zawody w powożeniu mają coraz bardziej rodzinny charakter. Zdecydowaną przewagę stanowią zespoły jadące w składzie: rodzic z dzieckiem lub mąż z żoną. Jeśli ta tendencja dalej ma się umacniać – jestem za! Nie ma chyba lepszej metody na dobre relacje rodzinne, jak wspólnie realizowana pasja i zaangażowanie.

Serdecznie gratulujemy wszystkim zawodnikom, organizatorom i już zapraszamy na kolejne zawody – tym razem w pierwszy weekend września do Zaborówka pod Warszawą.

Jerzy Milczarek

Bez precedensu 2 już w sprzedaży!

Ukazał się już nowy esej Jerzego Milczarka pt. „Bez precedensu 2”. Tym razem bohaterką wspomnień jest córka – Katarzyna Milczarek. Podręczna, bogato ilustrowana książeczka w lapidarny sposób opisuje karierę zawodniczki, która na swym koncie ma rekordową liczbę 21 medali Mistrzostw Polski.  Więcej informacji znajdą Państwo na podstronie „Bez precedensu 2”

Święto Konia w Tarczynie, 06.09.2020

Niedziela, druga połowa czerwca 2019 roku. Helsinki – miasto stołeczne, ok. 400 tyś. mieszkańców. Ogólnodostępne, piaszczyste boisko piłki nożnej niedaleko centrum miasta. Na przyległych uliczkach, wokół „stadionu”, pełno samochodów i przyczep do przewozu koni. Jedne przyjeżdżają, inne ładują konie i odjeżdżają. Ruch jak na Marszałowskiej w godzinach szczytu. Podchodzę bliżej i co widzę? Na płycie rozstawione szranki 5 czworoboków ujeżdżeniowych, przy każdym samochód osobowy a w nim sędzia i osoba do sekretarzowania. Liczbę startujących oceniam z grubsza na około 150-200 zawodników. Zdecydowana większość to dzieci i młodzież, w tym głównie dziewczęta. Nikt nie podaje przez megafon kolejności startów, nie ma dekoracji ani wyników wyświetlanych na tablicach. Po każdym przejeździe zawodnik sam odbiera wynik w sekretariacie zawodów. Wpisowe – symboliczne, formalności – żadne (podpisanie stosownego oświadczenia).

Niedziela, 6 września 2020 roku. Tarczyn – nieduże miasto w aglomeracji podwarszawskiej liczącej ponad 3 miliony mieszkańców i pierwsze w regionie (po odwołaniu zakazów związanych z pandemią COVID-19) zawody jeździeckie – podobnej rangi jak w Helsinkach, z tą różnicą, że te podwarszawskie składały się z 2 dyscyplin jeździeckich: skokowej organizowanej przez WMZJ oraz zaprzęgowej, organizowanej przeze mnie w ramach Mazowieckiej Amatorskiej Ligi Zaprzęgowej (MALZ).

Zdarzenie, które chciałbym przywołać, miało miejsce w trakcie zawodów skokowych. W jaskrawy sposób uzmysławia ono różnice w podejściu i „polityce” realizowania celów (rozwój jeździectwa) u nas i np. we wspomnianej na wstępie niespełna 5-milionowej Finlandii…

Kilka dni przed zawodami, jako współorganizator, dowiedziałem się, że zgłoszona liczba uczestników jest niezadowalająca . Zostałem poproszony o pomoc w promocji imprezy i nakłonieniu nowych uczestników do wzięcia udziału w konkurencji skoków. W efekcie podjętych przeze mnie działań, rodzice piątki dzieci uprawiających skoki w jednej z podwarszawskich stajni zdecydowali się przyjechać. Zorganizowali samochód i w komplecie z zawodniczkami pojawili się na zawodach. Po przybyciu okazało się, że dziewczynki nie mają zaświadczeń lekarskich wystawionych przez lekarza sportowego, potwierdzających stan zdrowia umożliwiający uprawianie jeździectwa. Mimo, że dzieci regularnie jeżdżą konno a będący na miejscu rodzice byli gotowi podpisać oświadczenia potwierdzające fakt, iż ich dzieci są zdrowe i mogą uprawiać jeździectwo, odmówiono im prawa do startu. To samo dotyczyło ubezpieczenia NNW. Tu także, w sytuacji braku dokumentu potwierdzającego zakup polisy, pisemne oświadczenie rodzica okazywało się niewystarczające. A wszystko to – przypomnijmy – dotyczyło udziału w konkursie określanym jako „towarzyski” z przeszkodami, których wysokość wynosiła 50 cm.
Celowo podałem na wstępie przykład fiński. Rodzi się bowiem pytanie, co lepiej odzwierciedla stan zdrowia dziecka: oświadczenie rodzica, który na co dzień opiekuje się dzieckiem i któremu przecież najbardziej zależy na jego dobru, czy zaświadczenie lekarza sportowego wydane np. 3 miesiące wcześniej? Osobiście uważam, że rygorystyczne przepisy przeszkadzają rozwojowi dyscypliny i promocji sportu. To właśnie chęć ułatwienia amatorom startu w zawodach a poprzez to nabrania doświadczenia w konfrontacji z innymi zawodnikami była jednym z najważniejszych powodów utworzenia 3 lata temu Mazowieckiej Amatorskiej Ligi Zaprzęgowej.

A teraz ad rem!
W Tarczynie w konkursach powożeniowych wzięło udział 13 zaprzęgów – czego nie traktuję jako sukces. Z poprzedzających zawody kontaktów telefonicznych wynikało, że wielu zawodników obawiało się startować z powodu zaniechanych w czasie pandemii treningów. Stąd np. nie było nikogo z rejonu Płońska, bogatego przecież i w konie zaprzęgowe, i w ekipy amotorskich powożeniowców. Byli za to reprezentanci Mazur i Kujaw, co bardzo cieszy.

A tak prezentują się wyniki konkursów powożenia:
Konkurs dokładności dla par wygrał Rafał Paszyński z luzakiem Joanną Paszyńską (rej. Włocławek), drugi był Michał Walędziak z luzakiem Jarosławem Magierą (Grądy k/Leszna), trzeci natomiast – Jerzy Grzela z Dariuszem Chaberskim (Stajnia Malinowo). W singlach najlepszy był Piotr Ochman z luzaczką Sarą Ławrow. Drugie miejsce zajęła Daria Leśniewska z luzakiem (nb ojcem) Markiem Leśniewskim, a trzecie – Marcin Majewski z luzakiem (również ojcem) Grzegorzem Majewskim.

Potwierdza się sformułowane w ubiegłym roku (m.in. na łamach „Hodowcy i Jeźdźca”) przewidywanie, że ma, i będzie mieć miejsce, stały wzrost zainteresowania młodzieży tą dyscypliną jeździecką – przynajmniej w wydaniu amatorskim.

Przejazd zwycięskiej pary
Fot. Renata Daniłow

W konkursie szybkości par ponownie pierwszymi okazali się Rafał Paszyński z Joanną Paszyńską, drugie miejsce zajęli Jerzy Grzela z Dariuszem Chaberskim, trzecie przypadło Danielowi Chaberskiemu i Marcinowi Chaberskiemu w roli luzaka. Czwarte przyznaliśmy ex aequo aż czterem zaprzęgom: Andrzejowi Chmielewskiemu z żoną Anną z Łagiewnik k/Słupna, Pawłowi Łopacie i Michałowi Żarnawskiemu jako luzakowi z m. Brok, Wojciechowi Alaburdzie z Gabrielą Alaburda z Radziejowic oraz Michałowi Walędziakowi z Jarosławem Magierą z Grąd */. W singlach najszybciej pojechali Piotr Ochman z Sarą Ławrow, wyprzedzając o 1 sekundę, drugi na podium, zaprzęg Darii Leśniewskiej i Marka Leśniewskiego (luzaka). Na trzecim miejscu uplasował się Marcin Majewski powożący siwą czempionką r. śl. Barta.

Odnośnie koni, które wystąpiły w tych zawodach to, podobnie jak poprzednio, zdecydowaną większość stanowiły konie rasy śląskiej, poza tym reprezentowane były: szlachetna półkrew, rasa fryzyjska, kuce szetlandzkie oraz haflinger.
Panu Kazimierzowi Porębskiemu i Jego małżonce organizatorom” Święta Konia w Tarczynie” dziękuję za zaproszenie MALZ do udziału w imprezie. Również p. Marcie Ostrowskiej za bezinteresowny (jak zwykle w przypadku MALZ) i trudny do przecenienia współudział w prowadzeniu konkursów.

Daria Leśniewska – najmłodsza, 14-letnia zawodniczka podczas rundy honorowej.
Fot. Aldona Leśniewska

Niestety, w tym szczególnym roku 2020 zawody w Tarczynie były jedynymi zorganizowanymi w ramach Mazowieckiej Amatorskiej Ligi Zaprzęgowej. Liczę na to, że w przyszłym roku powetujemy sobie straty. …Tym bardziej, że i mój hucuł robi postępy. Mam nadzieję, że następnym razem wystąpię już w podwójnej roli: organizatora i luzaka. Lejce przekażę córce – a jak dobrze pójdzie – to może i 12-letniemu wnukowi, oczywiście zgodę na jego występ (w tym deklarację odnośnie stanu jego zdrowia) pozostawiając oświadczeniu rodzica. Fakt, że koń i powożący/luzak są ubezpieczeni, wystarczy mi w formie stosownego oświadczenia.

* Z nieznanych przyczyn i wbrew ustaleniom, w trakcie zawodów powożeniowych zniknęła fotokomórka, stąd czas w konkursie szybkości musiał być mierzony stoperem, a ponieważ różnice w czasach przejazdów tych czterech zaprzęgów oscylowały w granicach dziesiątych części sekundy, przyjąłem za zasadne, uwzględniając stopień niedokładności pomiarów stoperem, przyznać czwarte miejsce wszystkim czterem zaprzęgom.

Podsumowanie sezonu MALZ 2019

Mazowiecka Amatorska Liga Zaprzęgowa zakończyła w sobotę 28 września 2019 r. tegoroczne zmagania w powożeniu. Michał Walędziak ponowił sukces z ubiegłego roku. Kolejny raz Puchar przechodni dla najlepszego powożącego amatora na Mazowszu trafił do miejscowości Grądy k/Leszna. Gratulacje!

Zawodom towarzyszyły liczne pokazy jeździeckie oraz dwie gonitwy za lisem – najpierw goniły go dzieci i młodzież, a następnie – dorośli. Świetnie zorganizowana impreza, za co należy się wielkie uznanie dla Stajni BLUEBERRY.

Dziękujemy także głównym sponsorom wydarzenia: Urzędowi Gminy Teresin, firmie „Bakoma” oraz firmie „Pupil Foods”. Więcej informacji będzie można przeczytać w jesiennym wydaniu „Hodowcy i Jeźdźca”.

Amatorskie zawody w powożeniu w Pawłowicach, 28.09.2019

Przed nami ostatnie zawody MALZ. W sobotę 28 września (g. 11:00) spotykamy się w Stajni Blueberry w Pawłowicach k. Paprotni – Niepokalanowa. Będzie to ostatnia szansa na zmianę w dotychczasowej klasyfikacji medalowej, w której prowadzi Michał Walędziak, drugi jest Piotr Wyszomierski a trzecie miejsce zajmuje Marek Leśniewski. Na chwilę obecną tuż za podium plasują się Anna Martyniuk i Daniel Kolasa. Czy puchar pozostanie w rękach ubiegłorocznego zwycięzcy, dowiemy się już w sobotę. Zapraszamy!

Termin zgłaszania na zawody: najpóźniej do 27 września 2019 do godz. 18.00 na adres mailowy: biuro@kjblueberry.pl lub telefonicznie pod nr 506 507 365 oraz 502 962 631. Liczba zgłoszeń jest ograniczona.

Propozycje zawodów znajdują się pod tym linkiem.

I wyjaśnienie:

W ramach zawodów planujemy rozgrywać po dwa konkursy w każdej z 4 kategorii (pary konie, single konie, pary kuce i single kuce). Pierwszy to konkurs dokładności na punkty z ustaloną normą czasu, w których wygrywa zaprzęg z najmniejszą liczbą punktów karnych i najszybszym przejazdem. Drugi konkurs – na niezmienionej trasie/parkurze – to konkurs dokładności na czas, gdzie liczy się czas przejazdu a punkty karne przeliczane są na karne sekundy wg przelicznika 1 punkt karny = 1 sekunda karna. Do ustalenia klasyfikacji danych zawodów będzie brany – jak do tej pory – jedynie przejazd z drugiego konkursu.

W odpowiedzi na zapytania: nie ma możliwości startowania kucem/kucami w konkursach przeznaczonych dla koni. Jest natomiast możliwe użycie tego samego konia dwukrotnie: w konkursie dla par i dla singli, przy czym dopuszcza się do konkursu tylko jednego konia z pary.

 Punkty karne przyznawane będą wg wytycznych FEI. Poniżej najczęstsze kary:

  • przekroczenie normy czasu: konkurs na punkty – przekroczony czas (w sekundach) pomnożony będzie przez 0,5; konkurs na czas : przekroczona norma czasu pomnożona przez 0,5
  • zawodnik lub luzak wjeżdżający na czworobok bez nakrycia głowy i rękawiczek5 punktów karnych (konkurs na punkty), 5 sekund karnych (konkurs na czas)
  • jazda bez bata – 5 punktów karnych (konkurs na punkty), 5 sekund karnych (konkurs na czas)
  • strącenie jednej lub dwóch piłek w tej samej przeszkodzie (pojedynczej) lub strącenie elementu w przeszkodzie wieloczłonowej – 3 punkty karne (konkurs na punkty), 3 sekundy karne (konkurs na czas)
  • przechwycenie przez luzaka lejców, bata przed przekroczeniem przez Zawodnika linii mety – 20 punktów karnych (konkurs na punkty), 20 sekund karnych (konkurs na czas)
  • zejście zawodnika – 20 punktów karnych (konkurs na punkty), 20 sekund karnych (konkurs na czas)
  • zejście luzaka – 5 punktów karnych / 5 sekund karnych (pierwszy przypadek), 10 punktów karnych / 10 sekund karnych (drugi przypadek), eliminacja (trzeci przypadek)
  • luzak przeprowadzający konia przez przeszkodę – 25 punktów karnych (konkurs na punkty), 25 sekund karnych (konkurs na czas)
  • nieposłuszeństwo: pierwszy przypadek – 5 punktów karnych, drugi przypadek 10 punktów karnych, trzeci przypadek – eliminacja (konkurs na punkty)

Eliminacja grozi za: nieprzejechanie linii startu lub mety; przewrócenie bryczki; pokonanie przeszkody nie w kolejności; trzecie zejście luzaka, nieposłuszeństwo konia (w konkursie na czas).

Amatorskie zawody w powożeniu w Pawłowicach, 18.05.2019

Pierwsze w tym roku zawody powożeniowe Mazowieckiej Amatorskiej Ligi Zaprzęgowej miały miejsce w sobotę 18-go maja br., w stajni Blueberry w Pawłowicach. Zawodom patronował Wójt Gminy Teresin. Impreza inaugurująca drugi sezon amatorskiego powożenia na Mazowszu zgromadziła 16 zawodników, ścigających się w trzech konkursach zręczności powożenia (pary – konie, single – konie i single – kuce). Dopisała pogoda oraz fani amatorskiego powożenia. Po raz kolejny nie do pokonania okazał się ubiegłoroczny zwycięzca pucharu przechodniego MALZ – Michał Walędziak, który wygrał zarówno konkurs par jak i singli (konie). Na dokładkę, na zakończenie imprezy, wykonał pokaz zręczności powożenia niedawno złożoną czwórką „ślązaków” w stylu, którego mógłby pozazdrościć niejeden profesjonalista, budząc ogromny entuzjazm zgromadzonej publiczności. Atrakcją zawodów była także prezentacja zaufania i karności konia w wykonaniu p. Roberta Rozwoda. Na zdjęciu poniżej jedna z zaprezentowanych prób.

Fot. P. SzarataFot. P. Szarata
Po zakończeniu konkursów, wszyscy uczestnicy zawodów wzięli udział w paradzie ulicami Pawłowic, propagując w ten sposób konkurencję powożenia.

Fot. P. SzarataFot. P. Szarata
Na zdjęciu: wyjazd na paradę. Na pierwszym planie-zaprzęg powożony przez najmłodszego zawodnika, 10-letniego Pawła Szaratę z pomocą luzaka – brata Michała (7 l.), za nimi czwórka Michała Walędziaka.

Na słowa uznania i wdzięczności zasługują organizatorzy przedsięwzięcia – Stajnia Blueberry oraz sponsor nagród rzeczowych dla zwycięzców – polski producent karmy firma „Pupil foods”.
Bardzo serdecznie wszystkim, także zgromadzonej widowni, dziękujemy.

A oto najlepsi w poszczególnych kategoriach:

Pary – konie:
1.Michał Walędziak z Grąd k/Leszna
2.Leszek Fortuński z Gąbina
3.Tomasz Więch, Stajnia Blueberry z Pawłowic

Single – konie:
1.Michał Walędziak z Grąd k/Leszna
2.Dariusz Jastrzębski, Stajnia Blueberry z Pawłowic
3. Dawid Giera (reprezentujący grupę kaskaderów „East Riders” ze Słupna k/Radzymina).

Single – kuce :
1.Piotr Wyszomirski, Stajnia Słupno k/Radzymina
2.Anna Martyniuk, Stajnia „Frajda” w Markach
3.Paweł Szarata, stajnia w Zaborówku-Janówku

Sezon 2019 czas zacząć…

Mazowiecka Amatorska Liga Zaprzęgowa rozpoczyna drugi sezon rozgrywek! Pierwsze zawody w ramach tegorocznego cyklu rozegramy 18 maja (sobota) w Pawłowicach k. Paprotni – Niepokalanowa.

Niebawem na stronach www.ibezprecedensu.pl oraz na www.kjblueberry.pl i https://www.facebook.com/StajniaBlueberry/ pojawią się propozycje zawodów ze szczegółami organizacyjnymi.

Zachęcamy też do zapoznania się z artykułem „MALZ ma się dobrze!” publikowanego na łamach wiosennego wydania kwartalnika „Hodowca i Jeździec”, w którym J. Milczarek opisuje założenia funkcjonowania ligi oraz harmonogram zmagań MALZ w nadchodzącym sezonie:

18 maja (sobota) – Stajnia Blueberry, Pawłowice k. Paprotni – Niepokalanowa
16 czerwca (niedziela) XXIV Amatorskie Zawody w Powożeniu organizowane przez warszawski WZHK w Poświętnem k. Płońska. Zawody będą rozegrane podczas XIII Mazowieckiej Wystawy Klaczy Hodowlanych
28 lipca (niedziela) – Stajnia Victoria, Łagiewniki k. Słupna
1 września (niedziela, g. 12:00) – Ośrodek Jeździecki Sebory k. Przasnysza.
28 września (sobota, g. 12:00) – ZAKOŃCZENIE SEZONU 2019 I BIEG MYŚLIWSKI, Stajnia Blueberry, Pawłowice k. Paprotni – Niepokalanowa

Do zobaczenia!

MALZ

Podsumowanie sezonu MALZ 2018

Podsumowanie sezonu Mazowieckiej Amatorskiej Ligii Zaprzęgowej

W ramach Mazowieckiej Amatorskiej Ligi Zaprzęgowej w 2018 r. zorganizowano zawody powożeniowe w: Zaborówku, Poświętnem i Seborach.

Bezapelacyjnym zwycięzcą całego cyklu okazał się Michał Walędziak (Grądy k/mazowieckiego Leszna) gromadząc łącznie 32 punkty.

Na drugim miejscu uplasował się Piotr Ochman – 26 punktów. Trzecie miejsce przypadło zaś Grzegorzowi Majewskiemu, który zgromadził 16 punktów.

Puchar przechodni Mazowieckiej Amatorskiej Ligi Zaprzęgowej wręczony zostanie po Hubertusie w Seborach w dniu 3 listopada (sobota) br. Tam też przedstawiony zostanie aktualny ranking powożących amatorów na Mazowszu. W imieniu Zajazdu SEBORY serdecznie zapraszamy zainteresowanych z końmi, powozami, lub „na pieszo” (będą miejsca w bryczkach) – na godzinę 12.00.

Uroczyste zakończenie sezonu 2018

W sobotę, 3 listopada 2018., w Ośrodku Jeździeckim Sebory k/ Przasnysza miał miejsce Bieg Św. Huberta. Po jego zakończeniu odbył się uroczysty finał sezonu Mazowieckiej Amatorskiej Ligii Zaprzęgowej.

Okazały puchar przechodni MALZ trafił w ręce Michała Walędziaka (na zdjęciu poniżej). Drugie miejsce zajął Piotr Ochman z Lesznowoli, a trzecie przypadło Grzegorzowi Majewskiemu z Grodziska Mazowieckiego. Na wyróżnienie zasłużył również Adam Kaszuba, który w imponującym tempie kończył parkury w Poświętnem i Seborach. Wszystkim zawodnikom gratuluję ogromnej determinacji i ducha walki. Właścicielom i pracownikom OJ Sebory dziękuję za organizację imprezy, przygotowanie wyśmienitego poczęstunku oraz zapewnienie – jak zawsze – serdecznej atmosfery.

Zmagania Mazowieckiej Amatorskiej Ligii Zaprzęgowej będziemy kontynuować w przyszłym roku!

Michał Walędziak i jego wałach śl. Benito, którego mniej interesuje nagroda, więcej zaś to, co serwują na obiad…
Fot: Jerzy Milczarek